Ten straszny dzień

Ten straszny dzień zaczął się jak zwykle, szykowaliśmy się rano do pracy.

Piotrek wychodził zazwyczaj wcześniej ode mnie, a ja szłam na spacer z psem.

Wieczorem źle się czułam, więc on postanowił iść szybko z nim rano.

Tego dnia wstałam z ogromnym bólem głowy. Musiałam szybko iść do toalety wzięło mnie na wymioty. Chcąc wrócić z niej już nie mogłam iść, obijałam się o ściany, zaczęłam się czołgać na czworaka. Cały czas myślałam, że zaraz się pozbieram, że chyba jest dobrze. Wydawało mi się, że jest dobrze… Lecz już nie byłam świadoma, nie wiedziałam jak to wygląda. On w tym czasie dzwonił na pogotowie, dla mnie już był to tylko bełkot. Nie miałam pojęcia co się ze mną działo. Przyszli po mnie. Skala na jaką oceniłam ból to była 10/10.
Bomba w mojej głowie wybuchła, liczyły się sekundy! Wózkiem znieśli mnie do karetki. Była godzina 6 rano, Katowice jeszcze się nie zakorkowały. Jedziemy na sygnale prędkością światła, mijamy wszystkich!

Sygnał głośno wyje. Liczą się sekundy!

Jakie to szczęście, ogromne SZCZĘŚCIE, że dzieje się właśnie w tej chwili…

Powiedziałam sobie:
”Nie wezmą mnie żywcem, mam nowy plan! No pasaran!”

Pechowy poniedziałek się zaczyna… 4 maja

Piotrek chciał jechać karetką lecz mu zabronili, podali mu prawdopodobny adres szpitala i ruszyli na sygnale.

Szybko się zebrał i mknął w ich kierunku. Dojechał na miejsce i pytał o mnie…. Kazali mu czekać, godziny mijają…

Dojechałam do szpitala trafiłam od razu na salę operacyjną, która została przygotowana do innego zabiegu.

Wszyscy już są gotowi? ? ?
Pielęgniarki, lekarze: chirurg, anestezjolodzy, instrumentariuszka, SZYBKO!

Trzeba brać się do roboty!

Werdykt lekarzy:
otwieramy czaszkę, już lewa strona bez odruchów.
Szybko, szybko!

Trzeba się spieszyć. Najpierw maszynka do golenia: trzeba pozbyć się włosów, potem skalpel wycinamy skórę. Kolejno w ruch poszła piła, wiertarka.
Bzyyyy, bzyy…!!! Cztery dziury wywiercone, teraz szybko wycinamy kość! Czaszka otwarta, ciśnienie obniżone. Naczyniak pęknął i pozostawił po sobie niezłą dziurę. Trzeba zaklipsować pozostałość.
Wszędzie krew się leje, ogrom krwi! Odessać!

Sytuacja opanowana ciśnienie w normie…

…chyba żyje, może żyję, chcę żyć!
WALCZCIE O MNIE!!!

Poinformowali narzeczonego, że nie jest dobrze, nie wiadomo co będzie dalej… Wtedy zadzwonił do najbliższych z informacją, żeby przyjechali do szpitala:

“ Natalia leży na sali operacyjnej, niestety jest źle – miała wylew, operują ją. Bo za niedługo…
Już nie wiadomo, czy będzie jeszcze żyła. Przyjedźcie się pożegnać…”

Such a lonely day
And it’s mine 
The most loneliest day of my life
Such a lonely day
Should be banned
It’s a day that I can’t stand
The most loneliest day of my life
Such a lonely day
Shouldn’t exist
It’s a day that I’ll never miss

Such a lonely day
And it’s mine
The most loneliest day of my life
And if you go,
I wanna go with you
And if you die,
I wanna die with you
Take your hand and walk away
The most loneliest day of my life
Such a lonely day
And it’s mine
It’s a day that I’m glad I survived

System of a down Lonely day

Dodaj komentarz