Trudne słowa i pamięć

Pewnego razu, gdy byłam dzieckiem siostra szykowała się z biologii na kartkówkę. Była na temat ludzkiego DNA, gdzie znajduje się kwas dezoksyrybonukleinowy, a ja wtedy chodziłam do 6 klasy podstawówki.
Do teraz pamiętam jaki kwas bierze udział w transporcie energii kwas adenozynotrifosforowy tzw ATP.
Było to dla mnie super, że takie coś zapamiętałam…
Takie wyrazy są dla mnie wyjątkowo proste w zapamiętaniu, tak jak mój kwas z pracy magisterskiej:
kwas 8-hydroksy-2-metylochinolinokarbosylowy,
bądź kwas do miareczkowania taki bufor w skrócie EDTA, czyli kwas etylenodiaminotetraoctowy.
Czym dłuższy i bardziej poplątany, tym bardziej zapada w pamięci.
Także prosto mi było po wylewie zapamiętać nazwę leku, a nie wiedziałam co zjadłam na obiad.
Jednak nazwy levetriacetam nie zapomniałam.
A to, że nie jestem w stanie zapamiętać moich relacji z ludźmi, to porażka dla mnie straszna. Nie wiedzieć co się działo i jak się działo. Najgorsze, co może być. Nie jestem w stanie temu zaradzić i potem jeszcze jak słyszę źle myślisz, tak nie było.
Naprawdę momentami mam wrażenie, że ludzie się mną bawią, bo wiedzą, że ja nie do końca jestem sprawna. Przekręcimy jej to lub tamto. Powiem, że tak ma być i uwierzy.
Dlatego w tych kwestiach wierzę tylko jemu i jego się słucham, bo wiem że on moich słabości nie wykorzysta.
Niektóre osoby chciały mną manipulować, ale peszek ja wybiórczo pamiętam, ale pamiętam i Ty nigdy nie wiesz co.
Zaskoczę Cię, to akurat pamiętam BAZINGA!

Dodaj komentarz