KoLcZyKi

Kiedyś za okresu buntu i muzyki słuchanej na maxa przekułam sobie 5 dziurek w uchu ;]
Zrobiłam to sama igłą do strzykawki w moim pokoju.

Rodzicom oczywiście, o tym nie mówiłam i po miesiącu nadszedł moment, w którym na spacerze mamie coś się zaświeciło w blasku słońca. Powiedziała wtedy: “Co tam masz? Podejdź tu”
A ja odpowiedziałam na to: “W końcu zauważyłaś, ile można się ukrywać?”
a kolczyków w jednym uchu miałam 8. Tak ją wyprowadziło z równowagi, że nic więcej nie odpowiedziała. Ach ta moja siła spokoju była WIELKA.Wszyscy dookoła się denerwują, a mnie nic nie rusza. A ja się tylko uśmiałam.

Nic nie są w stanie nic z tym zrobić, bo ciężko mnie poruszyć…

Dodaj komentarz