Spacery z psem i…

Właśnie na 24 urodziny dostałam pieska, małego shich-tzu która jest bardzo kochana. I to mój największy kompan na spacery, które uwielbiam i mogłabym chodzić całe życie. Piotrek za spacerami nie przepadał, więc myślał że zostanie nim zastąpiony lecz z tak uroczym pieskiem i narzeczoną chodziliśmy częściej.
Po wylewie trzeba naprawdę się ruszać, nie można sobie odpuścić. Moje mięśnie z niedowładem niestety działają inaczej niż u zdrowych.
Jeszcze ta padaczka, która w ogóle mi nie pomaga.
Teraz żeby nie chodzić samotnie mam pretekst, a on nie jest w stanie nam odmówić.
Aktualnie na spacerki mam 3 argumenty: JA, córcia i piesek ;]
Argumenty nie do pobicia!!!

Jedna myśl na temat “Spacery z psem i…

Dodaj komentarz