Mężu, na pierwszy rzut oka…



W krainie nigdzie-nigdzie zaplątany sam w sobie
Trochę egoistycznie siedzę i nic nie robię
Ciało jest obecne, grzeczne i na kanapie
Duch wolny się wyrywa i hula razem z wiatrem
Krzyczysz, że chowam się przed tobą i jestem skryty
Lub chcąc być blisko ze mną solidarnie milczysz
Kochając i się złoszcząc znosisz to cierpliwie
Ja też cię bardzo kocham, tylko trochę autystycznie

Wiem o tym wszystkim, ty chyba też wiesz
I choć nie płaczę przy tobie, coś między nami jest
Uśmiecham się do siebie trochę tajemniczy
Znów pytasz o czym myślę, odpowiadam że o niczym
hej hej na pierwszy rzut oka hej hej nie widać, że kocham

Mężu kocham Cię choć trudno czasem to zauważyć,
moja miłość jest trochę autystyczna.
Wybucham często i nad emocjami nie panuje.
Nie robię tego w złej intencji, poprostu niczego już
nie umiem trzymać w sobie.
Kiedyś byłam skryta i emocje były ukryte, myśli tylko moje teraz o 180 stopni się obróciło.

Dodaj komentarz