Epilepsja

Pierwszy napad wystąpił po około pół roku po wyjściu ze szpitala.
Myśleliśmy, że jak już nie było padaczki w szpitalu, to nie wystąpi.
Lekarze mówią, że czym później tym gorzej. Super…
Na szczęście podczas pierwszego napadu leżałam na kanapie w domu u rodziców,
a obok mnie siedział mój ukochany. Miałam głowę na jego kolanach.
Naprawdę twierdze, że ktoś nade mną czuwa.
Mój anioł stróż, a może… on jest mym aniołem!

Napad się uogólnił, a ja pamiętam tylko krzyki:
POMOCY! które wykrzykiwał Piotrek.

Wystąpiły wówczas wszystkie objawy:

wyprężenie ciała, drgawki, bezdech, sinienie.


Nie wiedziałam co się ze mną dzieje. Obudziłam się za w swoim pokoju z pogryzionymi policzkami i językiem. Wówczas odcina Cię w zupełności, jakby mnie nie było, nic nie pamiętasz. Gdy już się obudziłam czułam się fatalnie, nie mogłam wstać z łóżka.
Po pierwszym napadzie uogólnionym odsypiałam długo, kolejne napady były lżejsze.

Mam nawet koleżankę z podobną dolegliwością i jej przytrafiło się podczas napadu tak, że tak jakby stała obok i widziała siebie podczas napadu.
Jak to mówią wyjść z siebie i stanąć obok. Osobiście mnie dreszcz przeszedł.

Na początku było to naprawdę straszne, potem się przyzwyczajasz do tej całej rzeczywistości i wiesz jak masz się zachowywać. Często ataki epilepsji występują podczas osłabienia organizmu. W szczególności odczuwam, gdy się zbliża na przykład w trakcie miesiączki wraz z widocznym na ustach zakażeniem wirusa opryszczki pospolitej. Napady również wyostrzają się podczas poddania nadmiernemu stresowi lub zbyt dużemu wysiłkowi. 

Niestety po każdym napadzie epilepsji jest z mięśniami gorzej, tak jakby się kurczą i osłabiają. Cały czas pracuje nad sprawnością ćwiczę i się męczę. Lecz po pewnym czasie musi znowu Cię sponiewierać.

Niestety moje połączenia między neuronami zostały zerwane i kumuluje się w nich energia, która musi znaleźć ujście co jakiś czas. Nie przejmuje się tym. Leżałam już w wielu miejscach lecz na szczęście mam tak zwaną aurę przed napadem, po prostu odczuwam na lewej ręce, że zaraz coś się wydarzy. Wtedy układam się sama w bezpieczną pozycję, jeżeli jest ktoś w pobliżu mówię mu, że musi mi pomóc, bo będę zaraz miała atak. Zażywam wtedy tabletkę zwiotczającą mięśnie, żeby nie był taki silny (nie uogólnił się lub aby ustąpił).
Zawsze szybko muszę powiadomić męża gdzie się znajduje, póki jestem świadoma.

Po raz pierwszy, gdy czytasz o epilepsji myślisz, że to straszne.

Lecz nie musisz tak myśleć – epilepsją nazywamy przeróżne stany, które nie koniecznie powodują późniejszych drgawek. Rozróżniamy około 40 różnych rodzajów napadów. Naprawdę jest ona tak rozległa jak nasza sieć neuronowa w głowie. Z własnego doświadczenia opowiem wam.
Moje początki z epilepsją nie były jednoznaczne…
Po operacji / wylewie miałam wiele stanów łagodnych i nie wiedziałam że to epilepsja.
Dopiero na wizycie u lekarza wszystko wyszło na jaw.
Rano budząc się wszystko było normalnie, potem za godzinę nie mogłam przez parędziesiąt minut ruszyć ręką i opadała mi gdy coś robiłam. Były to przeróżne momenty i tłumaczyliśmy sobie że to mrowienie i słabe czucie to dlatego, że spałam na ręce w nocy. Okazało się, że to początki epilepsji.
Raz była taka sytuacja, że stałam przy lodówce wybierając sobie rzeczy na kanapkę. Trzymałam je w ręce i po chwili wszystko upadło. Zaczęłam płakać, a mama stojąc obok nie wiedziała co się dzieje. Wspomnienia ze szpitala na wydziale neurologii nie są miłe i bałam się cały czas, że któregoś dnia znowu będę w pełni uzależniona od innych. Dlatego też wtedy tak zareagowałam. To był jeden z pierwszych napadów, zdarzały się podobne, gdy nie mogłam ręki podnieść lecz wtedy nic nie trzymałam i nie było to takie widoczne.
Zawsze podczas napadu trzeba spróbować się uspokoić, rozluźnić, zrelaksować na ile się da. Jeśli jest jakaś osoba obok w razie czego jedyne czego od niej wymagam, to w razie potrzeby, aby trzymała za głowę. Karetki już nie wzywam, bo sobie radzę. Oczywiście pierwsze coś powiadamiam kogoś i kładę się na ziemi.
Mówię wam i wszystkim dokoła, jak z tym żyjesz to twoje ciało mówi Ci, gdy musisz przystopować.
Epilepsja jest niczym innym niż skumulowanym ładunkiem na sieci neuronowej, która w pewnym momencie rozchodzi się i poraża pewien obszar w mózgu. 

Dodaj komentarz